• Kamila Lindner

Byłam, widziałam, odebrałam - relacja z gali wręczenia nagród Fleet Derby

Postanowiłam napisać kilka słów na ten temat, bo jeszcze niewielu przedstawicieli biznesu miało okazję brać udział w organizowanych w czasie epidemii spotkaniach czy imprezach. Wprawdzie zasady zostały nieco poluzowane, ale jednak...

Długo zastanawiałam się jak to będzie wyglądało mimo agendy, która pozornie wyglądała jak spotkanie w jeszcze przedpandemicznym czasie: przyjeżdżam na miejsce, poznaję przedstawicieli firm - w tym środowisku trudno się nie znać i wchodzimy do środka. Przeszło mi przez myśl, że będziemy rozsadzeni daleko od siebie, co przypominać mogłoby egzamin poprawkowy ze studiów, gdzie zostali nieliczni, czyli po jednym w ławce na każdy róg.

Było jednak w miarę normalnie, nie czułam dyskomfortu związanego z tym wydarzeniem i obawą, że mogę wyjść z bonusowym pasażerem. Odległości zostały zachowane, organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Przepyszne dania, a w tle kojące dźwięki pianina. Było naprawdę przyjemnie, i na moje oko, ten czas był wszystkim potrzebny.

Jeżeli interesuje Was jak wyglądało to w każdym szczególe to udostępniam Wam galerię poniżej pod linkiem:

https://photos.google.com/share/AF1QipNFVHbiOQ3FFAZKLCJY3KfzH5tJIYXiMfW0rB7xbKzJm0qGZuLu80wFjZJwDsEtdg?key=YlJHZ2JZNnlfMG0zeEhVbWlZVG42OEV3b3I1QXp3

Przy okazji bardzo dziękuję organizatorom za ten czas i przygotowanie wydarzenia, które mimo reżimu sanitarnego przypominało normalność, którą tak cenię i lubię.



77 wyświetlenia
blog.png